niedziela, 4 października 2009

Vranac z Czarnogóry



Vranac nie jest już tak "inny" jak jego kolega Krstać ale mimo wszystko warto się skusić.
Wino o intensywnym rubinowym kolorze, świeże i przyjemne. Dość lekkie, mocno owocowe i delikatnie taninowe. Przyjemnie orzeźwiające przypomina młode wina, czuć że nie eksperymentowano z beczką. Szkoda że już zimno na dworze bo idealnie sprawdziło by się w upalne dni, nawet procent niższy 12,5 % co rzadko się teraz zdarza. Lekkie łatwe i przyjemne i tak jak w przypadku białego wyróżnia się z gąszczu podobnych do siebie, merlot, carmenere czy cabernet, jeden diabeł. Vranac to super odskocznia od codzienności wiec polecam tak jak białe. Wina z Czarnogóry okazały się strzałem w 10.

środa, 23 września 2009

Tannat od Pisano

Urugwaj to niewielki kraj z około 300 producentami wina gdzie narodowym i najważniejszym czerwonym gronem jest Tannat. Nazwę swą zawdzięcza taninom, które nadają winu oryginalny i niepowtarzalny smak. W Urugwaju można się również spotkać z nazwą Harrigue, na cześć francuza Don Pascual Harriague który importował winogrona do ich produkcji.
Do mojego kieliszka trafił tannat od Pisano z serii Rio de los Pajaros. Miałem już przyjemność pić wina od tego producenta tylko z wyższej półki RPF, nie zapomniane wspomnienia.
Pierwszy kieliszek był zaskoczeniem, nic ciekawego, nic orginalnego, gdzie
te taniny ?
Bardzo klasycznie, niczym się nie wyróżniało od win z Nowego Świata, mocno aromatyczne i alkoholowe, bardzo się zawiodłem brakiem tych tanin. Drugie podejście zrobiłem po godzinie i musiałem się upewnić czy to na pewno te same wino wlałem do kieliszka.
Godzina bardzo zmieniła te wino, było gotowe do wypicia, pojawił
y się taniny które było dość łagodne, sporo czekolady i kawy. Kolor bardzo ciemny, purpurowy, w smaku przypomina dżem jagodowy, wino dość miękkie z wyczuwalnymi cały czas garbnikami.
W ostatnim kieliszku nawet trochę osadu było na dnie, spodziewałem się bardziej ostrego i garbnikowego wina a okazało się że główną nutą są jagody.
Podsumowując jest to dość łagodny tannat, wino dobre ale nie
spektakularne, dobry wybór gdy zaczynamy przygodę z tannatem, na pewno nas nie zrazi do siebie.
Cena wina 55 PLN

wtorek, 22 września 2009

Domaine Grand Chardonnay 2007

Jura to chyba najmniej znany region winiarski we Francji a co za tym idzie i na świecie. Wapienne i gliniaste gleby porośnięte są najczęściej starymi krzewami co daje wina oryginalne i niebanalne.
Właśnie tu powstają jedne z najlepszych, najciekawszych win na świecie Vine Jaune.
Podobno nie ma w tym żadnej przesady, wino dosłownie jest mocno żółte, niestety nie piłem ale zainteresowanych odsyłam na bloga kolegi.
Savagnin który jest jedną z najstarszch odmian francuskich i Chardonnay to dwa najważniejsze grona uprawiane w Jurze. W naszym kraju prędzej kupimy polskie wino niż z Jury ale mi się udało wygrać mały konkurs i w nagrodę dostałem właśnie chardonnay z Jury.
Wino jest w dość oryginalnej butelce choć nie tak jak Vine Jaune, nie jest też tak żółte ale na pewno ma mocniejszy kolor niż inne chardonny.
Wino bardzo bogate w przeróżne aromaty, od jabłka zaczynając po miód i owoce egzotyczne kończąc.
W ustach dość mineralne, spora kwasowość idealnie wkomponowana jest w aromaty zielonego jabłka.
Wino niezwykle skoncentrowane, potrzebuje trochę czasu by całkowicie się otworzyć.
Wrażenia niesamowite, nigdy wcześniej nie piłem tak nieoczywistego wina, muszę uprzedzić że nie jest to łatwe wino, nie polecam początkującym. Mineralne aromaty powodują że wino jest dość suche do tego dochodzi kwasowość i zapach zmywacza do paznokci.
Jestem gotów stwierdzić że jest to jedno z najciekawszych białych win jakie piłem.
Wino kosztuje 69 PLN więc nie jest to mało ale warto czasem zapłacić więcej i wypić coś innego.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Krstać z Czarnogóry

Na targach w Hiszpanii miałem przyjemność poznać człowieka który importuje do Polski wina z Bałkanów, bardzo chwalił i namawiał do spróbowania. Obiecał że spotkamy się w Warszawie i przywiezie mi parę fajnych flaszek bym mógł poznać winiarstwo z tamtych stron.
Mam słabe doświadczenie z winami bałkańskimi, większość win które piłem były delikatnie mówiąc słabe i drogie.
Tak jak obiecał tak też zrobił, dostałem flaszki z Czarnogóry i Romunii.
Bardzo byłem ciekawy win z Czarnogóry więc jako pierwsze zostały skonsumowane.
Podobno tam liczą się tylko dwa szczepy Vranac i Krstać, są to autochtoniczne odmiany Czarnogóry, uprawiane od starożytności w regionie Podgorica. Czytałem że Krstać próbowano uprawiać na całym świecie ale nigdzie się nie przyjął.
Jak już zaspokoiłem swoją wiedzę postanowiłem przejść do części degustacyjnej, jako pierwsze otworzyliśmy Krstać, jest to białe wino o złotym kolorze z zielonymi odcieniami.
Winno jest lekkie, przyjemne i nieskomplikowane. Bardzo podobały mi się aromaty wanilii i masełka. Wino bez nadmiernej kwasowości z lekkimi nutami brzoskwini.
Bardzo udane wino, coś innego, oryginalnego, jeśli znudziła się wam klasyka warto sięgnąć po butelkę Krastać. Wino dostałem więc nie znam ceny ale myślę że nie jest wygórowana i na pewno jest to wino konkurencyjne np. Nowym Światem.
Resztę opiszę w następnych postach.



poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Septiembre Blanco


Dużo czasu minęło od ostatniego wpisu, wakacje i inne przygody spowodowały taką przerwę ale teraz postaram się pisać regularnie.

Wczoraj nie spodziewanie zostaliśmy zaproszeni na działkowego grilla, w domowej piwniczce nie było nic co można by wypić w tak gorący dzień więc udaliśmy się do najbliższego marketu.
" Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy", nie zabraliśmy korkociągu więc jedyne wyjście to wino na zakrętkę. Taka decyzja bardzo ułatwiła wybór, Nowa Zelandia za 79 PLN lub Argentyna za 25 PLN. Zdecydowałem się szybko na SEPTIEMBRE BLANCO za 25 PLN, wino już kiedyś piłem i wiedziałem że nie będzie wstydu.

Wino bardzo fajnie się pije podczas działkowych spotkań, połączone szczepy Torrontes i Sauvignon Blanc dają wino świeże, lekko wytrawne i przyjemnie owocowe.
Charakterystyczną cechą tego wina jest leciutka piana po wlaniu do kieliszka, szybko znika ale zawsze efektownie to wygląda.
Śmiało polecam na działkowe wypady lub jako aperitif, przy najmniej cena normalna 25 PLN.